Efektywność to nasza naczelna zasada. Wykorzystując potencjał Social Media i WEB2.0 podnosimy skuteczność komunikacji marketingowej, zarówno w skali lokalnej jak i międzynarodowej.

Nasz zespół składa się ze specjalistów o wysokich kwalifikacjach w zakresie socjologii Internetu, antropologii kulturowej oraz psychologii społecznej. Tworzymy kampanie oparte na najnowocześniejszych narzędziach marketingowych. Budujemy trwałą relację pomiędzy użytkownikami a konkretną marką. Kreujemy nowe rozwiązania na potrzeby naszych klientów tak, aby każda kampania przyniosła dodatni ROI. Nasi specjaliści stale udoskonalają stosowane przez nich rozwiązania.

Internauta też wyborca

Maj 26, 2010 napisane przez Paulina Kitlas Brak komentarzy

Jakiś czas temu do drzwi mojego mieszkania zapukała dziewczyna zbierająca podpisy na liście poparcia dla Bronisława Komorowskiego. Kiedy odmówiłam, zapytała zaskoczona „Dlaczego nie chcesz? Przecież jesteś młoda, jesteś naturalnym elektoratem PO”. Odparłam jedynie, że niczyim naturalnym elektoratem nie jestem. Zawiedziona moją odpowiedzią rzuciła jeszcze w przestrzeń mieszkania hasło „Zbieram podpisy dla Komorowskiego” z nadzieją, że mieszka ze mną jakiś inny naturalny elektorat. Na próżno.

Podobna sytuacja miała miejsce następnego dnia. Tym razem do moich drzwi zapukał zwolennik Jarosława Kaczyńskiego z listą poparcia w ręku i tekstem „W obliczu tego co się stało 10 kwietnia wypada poprzeć kandydata Prawa i Sprawiedliwości”. Czytaj więcej…

Podziel się nami:
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Twitter
  • Wykop
  • LinkedIn
  • Technorati

Społeczny znaczy polityczny, czyli jak (i dlaczego?) oszalał Facebook

Kwiecień 16, 2010 napisane przez Mateusz Szymczak 1 komentarz

„Media stworzyły atmosferę końca świata. Płaczą i sugerują, że inni powinni płakać. Stworzył się taki płaczliwy wór, z którego wydostać się jest ciężko. Należy to dozować – i smutek, i płacz. Ludzie muszą normalnie żyć.” Tymi słowami profesor Godzic charakteryzuje sytuację, jaka nastała w Polsce po katastrofie samolotu rządowego w Smoleńsku.

Rzeczywiście, choć powagi samego wydarzenia nie sposób przecenić, równie trudno jest wyzwolić się od pewnego poczucia przesytu i towarzyszącego mu paradoksu: choć media z takim uporem wciąż starają się powiedzieć o Smoleńsku jak najwięcej i tak nie są w stanie powiedzieć tyle, ile o nich samych mówi sobotnia katastrofa.

Pierwsza lekcja to właściwie powtórka z tego, czego uczyliśmy się pilnie w poprzedniej klasie i o czym dobrze już wiemy: Social Media nie są maszyną pracującą na służbie silniejszych od siebie kolegów ale pełnoprawną przestrzenią komunikacji, często bijącą na łeb „starszą gwardię” pod względem szybkości reakcji. Przekonał się o tym każdy, kto  sobotni poranek rozpoczął od lektury Facebooka. Stawiam, że nawet ci nieliczni, którzy uzbierali w kolekcji mniej niż 20 znajomych nie mieli wątpliwości, że właśnie wydarzyła się katastrofa. Fala caps-lockowych statusów, internetowych zniczy i zmienianych na prędce zdjęć profilowych uderzyła z taką szybkością, że kiedy Facebookerzy zaczęli już opłakiwać ofiary tragicznego lotu, telewizor wciąż zastanawiał się, czy jakiekolwiek ofiary w ogóle zostały poniesione.

Czytaj więcej…

Uzależnienie od Internetu- chińska obsesja narodowa

Marzec 02, 2010 napisane przez Magdalena Szymańska 1 komentarz

Dawno, dawno temu, był sobie „komputer”. Relatywnie szybko zyskał on sobie stałe miejsce w naszym życiu. Kolejne przywileje posypały się jeszcze prędzej. Zaczęliśmy go ze sobą wszędzie zabierać, przestając się z nim rozstawać choćby na chwilę- przecież w telefonie zajmuje tak mało miejsca. Teraz oglądamy przez komputer rzeczywistość, tagujemy sobie świat, zmniejszając zarazem przestrzeń i zacierając granice. Niebawem komputer stanie się integralnym elementem naszego wyposażenia, takim jak zegarek, czy okulary, bez których tracimy orientację i czujemy niepokój. Najlepiej będzie wszczepić sobie komputer, aby mieć absolutną pewność, że trafimy dzisiaj do pracy, bo bez Google Maps czujemy się bezradni. Czy postęp technologiczny jest dla nas zagrożeniem? Jeśli tak, to jak się na niego przygotować i czy należy z nim walczyć? W Chinach walczą, walczą w sposób, który mnie absolutnie przeraził. O obozach przetrwania dla uzależnionych od Internetu przeczytałam w „WIRED”. Niby poważny magazyn, ale może tym razem coś im się pomyliło? Czytaj więcej…

Podziel się nami:
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Twitter
  • Wykop
  • LinkedIn
  • Technorati

Finansowe tuzy w Social Media

Luty 07, 2010 napisane przez Katarzyna Para 2 comments

Kilkukrotnie spotkałam się z opinią, że specyfika instytucji finansowych utrudnia efektywne wykorzystanie Social Media. Zgodzę się z powyższym, jeśli  Social Media utożsamiane są z Facebookiem i Twitterem, jako kolejnymi kanałami, w których można komunikować np.: „jesteśmy świetnym bankiem”. Na zdrowy rozum – kto chciałby słuchać i reagować na przekazy marketingowe wyjęte wprost z reklamy telewizyjnej? Ja nie.

Czytaj więcej…

Podziel się nami:
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Twitter
  • Wykop
  • LinkedIn
  • Technorati

Foursquare.com – nowa fala

Styczeń 18, 2010 napisane przez Tomoho Umeda Brak komentarzy

foursquare.com
foursquare.com

Co prawda w polskim środowisku marketingowo-internetowym, głównym tematem jest obecnie Facebook, warto jednak zwrócić uwagę na serwis, który na świecie określany jest mianem kolejnej, nowej fali i wielkiego hitu.  Jeśli interesujecie się Social Media, zapewne słyszeliście już o serwisie  Foursquare.com.

To system społecznościowy oparty na mechanizmie geolokalizacji.

O co chodzi?

Chodzi o to by używając serwisu w swoim telefonie, można było w czasie rzeczywistym dzielić się informacjami  na temat odwiedzanych miejsc. Porady, np. “najlepsze sushi w śródmieściu” oraz wypełnianie zadań typu: “koniecznie spróbować Filet Mignion” pozwalają zbierać nam punkty, dzięki którym nasz autorytet i wiarygodność wzrasta. Punktowane jest także dodawanie nowych lokalizacji, a także meldowanie się w nich. System podpowiada także miejsca zarejestrowane w pobliżu.

Co jest w tym fajnego?

Z punktu widzenia użytkownika atrakcyjna może być rywalizacja, która systematyzuje w formie gry to, co i tak robimy – bywamy, kupujemy, jemy, bawimy się, etc. Niektórzy lubią być pierwsi, odkrywać miejsca, polecać je znajomym. To właśnie oni zapewne będą kolekcjonować największą ilość punktów, odznak i tytułów jakie oferuje nam Foursquare.com.

Największe korzyści ma jednak biznes. Zwłaszcza ten mały i średni ze strefy “długiego ogona”. To dlatego, że Foursquare to system marketingowy, który nie tylko odpowiada na pytanie kim jest mój klient, ale także gdzie się on aktualnie znajduje.

Foursquare iPhone
Badges Foursquare iPhone

Wyobraźmy sobie, że będąc w okolicach kawiarni otrzymujemy powiadomienie, że czeka tam na nas darmowa kawa. To promocja tylko dla użytkowników Foursquare, lub tylko dla tych, którzy mają odpowiednią ilość odznak (badges). Możemy sprawdzić czy kogoś z naszych znajomych, używających aplikacji akurat tam nie ma. Przede wszystkim jednak możemy sprawdzić rekomendacje, które nam pozostawili. Najbardziej zwiąże nas z takim miejscem tytuł Mayora, czyli osoby, która zameldowała się tam pierwsza.

Co dalej?

Wielu specjalistów w branży Social Media przepowiada, że to właśnie Foursquare.com jest następcą Twittera i Facebooka.  Jeśli ma się tak stać będzie to poprzedzone krwawą walką z takimi aplikacjami Yelp, Apple, czy Google. Być może w Polsce  serwis ten dotrze z opóźnieniem, bo inny rodzimy produkt zajmie wolną w tej chwili niszę, tak jak to było z Allegro, GG, Goldenline, Naszą Klasą, a ostatnio z Blipem.  Przyszłość takich aplikacji jest ściśle związana z obecnością na danym rynku smartfonów wyposażonych w GPS i dostęp do Internetu. A tych przybywa coraz szybciej.

Koledzy zza oceanu uważają, że Foursquare to coś więcej niż tylko nowa moda. To także nowy model biznesowy i marketingowy bazujący na społecznej grze w której walutą jest motywacja i lojalność klienta.

Jak wczesniej wspomniałem, w Polsce upłynie trochę czasu nim Foursquare stanie się popularny. Pomóżmy mu w tym:  zapraszam do “frendowania” bo trochę tu pusto;)

Oto co sam twórca ma do powiedzenia na ten temat.  Warto też przeczytać post Jennifer Van Grove z Mashable pt. 5 Ways Foursquare is Changing the World.

Podziel się nami:
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Twitter
  • Wykop
  • LinkedIn
  • Technorati

Facebook Now- wydarzenie branżowe 2010 już za nami?

Styczeń 13, 2010 napisane przez Magdalena Szymańska 1 komentarz

Taką sugestię podsunął Jarosław Sobolewski, Dyrektor Generalny IAB Polska, przy moderacji panelu dyskusyjnego. Miejmy jednak nadzieję, że w 2010 roku czekają na nas o wiele bogatsze merytorycznie konferencje, niż ta, w której miałam okazję uczestniczyć.

Konferencja odbyła się z okazji nawiązania współpracy pomiędzy Facebook.com a Arbo Media, które będzie reprezentowało serwis w zakresie reklamy na terenie Polski i Czech. Gośćmi specjalnymi był Blake Chandlee, VP & Commercial Director Facebooka, oraz Mark Cowan, Emerging Markets EMEA. Wystąpienia reprezentantów największego obecnie serwisu społecznościowego słuchało się z zainteresowaniem, natomiast wątpię, aby dla osób z branży były to treści nowe, pomijając parę danych statystycznych, które zostały przywołane. Ze zdziwieniem muszę przyznać, że na wstępie puszczono prezentację z serii „Did You know”, czy ktoś jeszcze tego nie widział (polecam, są dobreJ)?

Dalsza część konferencji poświęcona polskim case studies również nie zaskoczyła, może poza wystąpieniem Rafała Neski z X- Trade Brokers, który wyróżnił się dość oryginalnym poczuciem humoru i wprawił całą salę w zachwyt, niekoniecznie spowodowany błyskotliwością dowcipu J W wielu wystąpieniach skupiono się zbytnio na liczbowych miernikach efektywności działań na Facebooku zamiast opowiedzieć o parametrach najbardziej interesujących, mianowicie szeroko rozumianej konwersji. Jak słusznie zauważył we wstępie swego wystąpienia Dawid Szczepaniak z agencji Pride&Glory najważniejsze jest ROI, a klienci nie są skłonni inwestować w social media marketing, jeśli oferuje im się jedynie dużą liczbę fanów, ilkeków, znajomych itd. Szkoda, że prelegent nie kontynuował tego wątku w dalszej części prezentacji, zaś skupił się jedynie na aplikacjach generujących zysk dla firm.

Słowem zakończenia, konferencję można w mojej opinii uznać za „przyjemną”, natomiast wnoszącą niewiele nowego dla osób, które choć trochę w przeszłości zainteresowały się możliwościami promocji na Facebooku.

Podziel się nami:
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Twitter
  • Wykop
  • LinkedIn
  • Technorati

Wywiad w The Next Web Polska

Styczeń 11, 2010 napisane przez Tomoho Umeda Brak komentarzy

The Next Web
The Next Web

Aleks Grynis z The Next Web Polska, przeprowadził ze mną wywiad, który niniejszym zamieszczam na łamach naszego bloga. Oryginał można przeczytać na stronie TNW Polska:

Tym postem rozpoczniemy w miarę cykliczny materiał, w którym będziemy się starać zgłębić nieco meandry polskiego internetu.

Tomoho Umeda na co dzień właściciel Tomo Group agencji specjalizującej się w badaniach i egzekucji strategii komunikacyjnych poprzez nowe media. Dzięki wieloletniemu doświadczeniu we współpracy z polskimi i zagranicznymi klientami pozwoli nam w unikalny sposób zdiagnozować podejście firm do internetu, w oparciu o własne analizy i doświadczenia.

Po krótkiej rozmowie na temat obecnej sytuacji w “polskim internecie”, przede wszystkim relacji pomiędzy firmami i ich odbiorcami na naszym rynku doszliśmy do wniosku, że jeszcze wiele trzeba zmienić. Czytaj więcej…

Podziel się nami:
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Twitter
  • Wykop
  • LinkedIn
  • Technorati

Zasada wzajemności w social media

Grudzień 28, 2009 napisane przez Magdalena Szymańska 1 komentarz

Zasada wzajemności jest jedną z głównych reguł determinujących życie społeczne. Najbardziej znaną ilustracją tej reguły jest dawanie prezentów, które występowało nawet w najprostszych kulturach niepiśmiennych. Jak pisze Marcel Mauss, francuski antropolog i socjolog, autor uznanego „Szkicu o darze” zasada wzajemności składała się z trzech elementów: obowiązku dawania, przyjmowania oraz odwzajemniania. Reguły te funkcjonują także w Social Media, czego przykładem jest sposób użytkowania mikroblogów oraz największej platformy społecznościowej facebook.com. Choć istnieją opinie, że mamy do czynienia z upadkiem zasady wzajemności w okresie ponowoczesnym, to uważam, że wyraźna obecność tej reguły w Social Media zdecydowanie obala taki pogląd.

Czytaj więcej…

Podziel się nami:
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Twitter
  • Wykop
  • LinkedIn
  • Technorati

Życzenia

Grudzień 22, 2009 napisane przez Tomoho Umeda Brak komentarzy

życzenia świąteczneW imieniu TOMO GROUP chciałbym życzyć wszystkim cudownych, świąt.

Jeśli to tylko możliwe, życzę oderwania się od szumu informacyjnego, czyli telewizji , Internetu etc.

Rodzina, chwila refleksji, książka, na której można skupić całą uwagę, ćwiczenie wyobraźni – te wszystkie rzeczy coraz częściej przygrywają z ilością i prędkością informacji, które przetwarzamy.

Dlatego w mojej perspektywie Święta zyskują nowy wymiar. Zamierzam wyłączyć wszystkie interfejsy. Żeby choć na chwilę przypomnieć sobie kim jestem bez nich.

Wielu z Was to nie dotyczy, bądź dotyczy w niewielkim stopniu. Dlatego chciałbym skierować życzenia te do wszystkich, którzy  czują się tak jak ja, lekko przytłoczeni ilością informacji, a pozostałym życzę by nie ustawali w wysiłkach utrzymywania higieny informacyjnej i uniknęli naszego losu.

Ale przede wszystkim, życzę każdemu z Was zdrowia, szczęścia, pomyślnych łowów i obfitych zbiorów.

Tomoho Umeda

Podziel się nami:
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Twitter
  • Wykop
  • LinkedIn
  • Technorati